środa, 19 sierpnia 2015

Suga - Pamiętaj






Chciałabym przeprosić, że tak długo nie dodawałyśmy tego scenariusza, ale miała go pisać Klaudia Kim. Niestety nie miała ona możliwości napisania, więc ją w tym wyręczyłam. Mam nadzieję, że spodoba ci się ten scenariusz!
Scenariusz dla Urson Yuki Kim
Parring: TY&SUGA
Rodzaj: Normalny
Wyróżniam się. Nowa szkoła, nowy dom. Może jednak to wszystko jest takie samo? Może tylko ja to tak odbieram?


W moich uszach znajdują się słuchawki. Auto porusza się swoim tempem, jak bicie mojego serca, które już dawno powinno przestać pracować. Jednak dalej żyję. Dlaczego? Dziś zostałam wypisana ze szpitala, ale nie pamiętam jak się tam dostałam. Nie pamiętam nic. Nie znam osób, które mnie odwiedzały. Nie znam kobiety, która teraz siedzi za kierownicą i uśmiecha się do mnie promiennie.
-___? Wszystko dobrze?- pyta kobieta. Nagle uświadamiam sobie, że od dłuższej chwili się jej przyglądałam.
-Tak, przepraszam.- wydusiłam z siebie i znów spojrzałam w szybę obok mnie. Samotna łza spłynęła po moim policzku.
-Dlaczego nic nie pamiętam? Co mi się stało?- szeptałam ledwo słyszalnie. Nagle mój telefon zaczął wibrować, więc przeciągnęłam palcem po ekranie.
-Halo?- odezwałam się pierwsza. Cisza. Mijają sekundy, a ja słyszę tylko przyspieszony oddech.
-___.- wyszeptał męski głos, a po chwili się rozłączył. Spojrzałam na wyświetlacz i wróciłam do słuchania. Po kilku minutach moim oczom ukazał się wielki budynek.
-To twoja szkoła.- wyjaśniła mi kobieta. Nie umiem jej nazwać mamą.
-Ah.- odpowiedziałam mimochodem.
-Nie musisz jeszcze do niej iść, jeśli nie czujesz się na siłach.- powiedziała z uśmiechem.
-Pójdę.- odpowiedziałam.- Mamo.
Kobieta popatrzyła na mnie i wróciła do kierowania. Patrzyłam na oddalającą się budowlę, aż zniknęła z zasięgu  mojego wzroku. Po kilku minutach znalazłam się w domu. Kobieta zaprowadziła mnie do mojego pokoju i podała mi szkolny mundurek.
-Już dziś możesz iść do szkoły.- odparła. Przypatrzyłam się strojowi.
-Jasne.- szepnęłam i chwyciłam za materiał. Spojrzałam w lustro, gładząc mundurek rękoma. Zakręciłam lekko włosy i musnęłam usta błyszczykiem. Spakowałam potrzebne mi do szkoły rzeczy i wyszłam z pomieszczenia. Wsiadłam do auta i czekałam na swoją rodzicielkę. Po kilku minutach ruszyłyśmy w stronę szkoły.
~~
Idąc przez korytarz, zastanawiałam się nad tym jaka jest moja klasa, czy dobrze się uczyłam, czy jednak nie. Rozmyślałam nad tym kim ja właściwie jestem? Moim oczom ukazały się drzwi wiodące do klasy. Nacisnęłam lekko klamkę, drżącymi rękoma i pchnęłam drzwi. Wszystkie oczy skierowały się na mnie.
-____!- krzyknęli wszyscy. Po chwili zostałam otoczona całą klasą. Tylko jedna osoba siedziała dalej na swoim miejscu i nawet na mnie nie spojrzała. Może się nie lubiliśmy, pomyślałam.
-Omo,____! Cieszę się, że nic ci nie jest!- krzyknęła krótkowłosa dziewczyna nieco niższa ode mnie.
-P-Przepraszam, ale nie pamiętam żadnego z was.- powiedziałam i spuściłam głowę. Krzyki nagle ustały i zapadła cisza. Każdy z osobna zaczął się przedstawiać, aż została jedna osoba.
-Suga! Czemu dalej siedzisz?! Ty pierwszy powinieneś się przywitać.- mówił chłopak obok mnie. Spojrzałam na wspomnianą osobę. Chłopak mruknął tylko coś pod nosem i zagłębił się w książce.
-Aish! To jest Yoongi. Naprawdę nie wiem czemu on się tak zachowuje.- tłumaczył mi przyjaciel. Dzień spędziłam miło. Obawiałam się nieco reakcji uczniów, ale widać, że chyba dobrze to odebrali. Zastanawia mnie tylko Yoongi. Zrobiłam mu coś?
-Emm…Yoongi?- zwróciłam się do chłopaka siedzącego przede mną. Nawet nie drgnął.
-Czy ja ci coś zrobiłam? Może byłam niemiła? Nie pamiętam, więc…- nie dokończyłam, ponieważ przerwało mi huknięcie krzesła.
-No właśnie. Nie pamiętasz.- krzyknął i wyszedł z klasy. Nagle głowa zaczęła mnie boleć. Huk, który spowodowało auto wpadające w ciężarówkę. Krew byłą wszędzie, a głowa bolała dużo bardziej niż teraz. Chwyciłam się za bolące miejsce i wyszłam z sali, chwiejąc się lekko. Przed oczami miałam teraz moją klasę. Chwile spędzone razem z nią. Mikołajki, czy też Walentynki. Moja przyjaciółka śmiejąca się ze mną, przy oglądanej przez nas komedii. Wszyscy z klasy, prócz jednej osoby. Kim jest Yoongi?
~~
Minęło kilka dni. Prawie wszystko wróciło do normalności, ale dalej jest jeden problem. Min Yoongi. Dlaczego nic no nim nie wiem? Próbowałam sobie przypomnieć, ale nic mi nie wychodzi. Weszłam do kuchni i przywitałam się z mamą.
-Twój kolega dziś dzwonił i prosił o spotkanie.- zwróciła się do mnie po chwili.
-Kto taki?- zapytałam leniwie.
-Jak on się przedstawił…- zastanowiła się chwilę.- Coś z cukrem mi się skojarzyło.
Moje źrenice natychmiast się powiększyły. Suga prosi mnie o spotkanie?!
-Gdzie mam się z nim zobaczyć?- zapytałam szybko.
-Mówił coś o placu przed waszą szkołą.- odpowiedziała i wróciła do czytania swojej gazety.
Wybiegłam szybko z domu i skierowałam się w stronę szkoły. Przez pobyt w szpitalu mój kondycja znacznie osłabła. Nagle moim oczom ukazał się chłopak. Stał do mnie tyłem, więc zwolniłam i próbowałam wyrównać oddech.
-Chciałeś się spotkać.- wydusiłam dalej stojąc za nim. Suga odwrócił się lekko i spojrzał na mnie opuchniętymi oczami. Uśmiechnął się do mnie krzywo.
-Dalej mnie nie pamiętasz, prawda?- zapytał zachrypniętym głosem. Zachciało mi się płakać. Kiwnęłam przecząco głową, próbując powstrzymać łzy. Chłopak zaśmiał się płacząc.
-Tak myślałem. Aish!- popatrzył w górę na niebo.
-Bardzo cię skrzywdziłam?- zapytałam, a łzy zaczęły ciurkiem spływać po moich policzkach. Nie odezwał się. Odwrócił głowę w bok i patrzył na jeden, obrany przez niego punkt. Rozpłakałam się, wtulając się mocno w chłopaka. Suga zaplótł swoje palce pomiędzy moje długie, lekko kręcone włosy. Staliśmy tak przez chwilę, aż chłopak ujął moją twarz w dłonie i musnął moje usta.
-Powiesz kim dla mnie byłeś?- zapytałam łamiącym głosem. Chłopak uśmiechnął się tylko lekko.
-Mogę ci powiedzieć, kim będę.- odparł ciszej, zanurzając głowę w zagięcie mojej szyi. Staliśmy tak przez kilka minut, aż Suga spojrzał w moje oczy.
-Suga był chłopakiem____.- powiedział na co otworzyłam lekko usta.
-O mój Boże.- szepnęłam cicho. – Jak ja cię skrzywdziłam.
Zakryłam dłonią swoje usta.
-Teraz ____ będzie dziewczyną Yoongiego.- powiedział odciągając moją rękę od twarzy i ponownie musnął moje usta.
-Przepraszam.- szepnęłam.
-Zapomnijmy o tym.- powiedział na co zaśmiałam się.
-Chyba nie będę mieć z tym problemu.

2 komentarze:

  1. Przepraszam że tak późno! To było piękne, wzruszające, mój słodki YoonGi, przepiękne, dziękuję bardzo! <3

    http://opowiadaniaazjatyckiejwariatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma sprawy ;) Zapraszamy do kolejnych zamówień ^^

    OdpowiedzUsuń