Pisałam ten scenariusz z małą pomocą Klaudii Kim, ponieważ dalej uczę się pisać tego typu opowiadania.
Scenariusz dla Sooyoung ★
Parring: TY&J-HOPE
Rodzaj:+18
Kiedy otworzyłam oczy, przywitał mnie
słoneczny poranek. Tuż obok mnie leżał Hoseok wtulony w moje ramię. Na ten
widok zaśmiałam się i pocałowałam chłopaka w czoło. Drgnął lekko i rozchylił
zaspane oczy, witając mnie uśmiechem.
-Dzień dobry.- powiedział i ucałował mnie w
nos.
-Bardzo dobry. Musimy się zbierać.-
posmutniałam, podnosząc się do siadu, a chłopak zaraz za mną.
-Jest jeszcze czas.- powiedział przyciągnął
mnie do siebie. Gdy jednak oznajmiłam mu, która jest godzina wstał niczym
oparzony i latał po pokoju w poszukiwaniu swoich ubrań. Gdy już miał na sobie
czarną koszulkę pasującą do szarych dresów, wybiegł z pokoju i skierował się do
kuchni. Ja w tępie ślimaka ubrałam na siebie białą koszulkę nad pępek, a do
tego ogrodniczki. Wzięłam do ręki czarne vansy i udałam się za chłopakiem. Już
gdy wyszłam z pokoju poczułam piękny zapach wydobywający się z kuchni. Maknae i
Seokjin właśnie coś gotowali, a reszta chłopców bawiła się w pokoju obok.
-Dzieci.- powiedziałam do siebie. Po chwili
poczułam ręce obejmujące mnie w pasie. Znałam te perfumy. Odwróciłam się do
Hoseoka i pocałowałam go namiętnie w usta.
-O kim mówisz?- zapytał robiąc minę smutnego
szczeniaczka.
-Na pewno nie o tobie.- uśmiechnęłam się, przygryzając
dolną wargę.
-Musimy szybko zrobić tę próbę.- wyszeptał mi
nachylając się do mojego ucha. Przygryzł je i odsunął się, biorąc mnie za rękę.
-Wszyscy już są? Chodźcie do stołu.-
powiedział Jin. Nie minęła sekunda, a wszyscy znaleźli się na swoich miejscach
i zaczęli spożywać posiłek.
-Jak się spało? - zapytał Jungkook z uśmiechem
na twarzy przerywając niezręczną ciszę. Wszyscy zaczęli wymieniać się swoimi
snami i przeżyciami z minionej nocy, a ja i J-Hope tylko podśmiechiwaliśmy się
do siebie słodko. Kiedy już wszyscy zjedli, na czele z liderem udaliśmy się do
vana Bangtan Boys. Jechaliśmy kilka minut, aż naszym oczom ukazał się wielki
budynek BigHit Entertainment. Wszyscy wysiedli i skierowali się w stronę
wytwórni. Razem z Hoseokiem, Jiminem i Jungkookiem udałam się do sali, w której
mieli tańczyć. Taehyung i Seokjin poszli ćwiczyć swój głos, a Yoongi i Namjoon
pospieszyli, by kończyć pisanie piosenek. Po kilku godzinach grupy zamieniały
się i tak, aż do 2 w nocy. Patrząc jak chłopcy poruszają się w rytmie muzyki,
jak J-Hope sprawnie porusza swoim ciałem do ich piosenki tytułowej najnowszego
albumu, ledwie zorientowałam się, że powinna być już zmiana. Hoseok po kilku
następnych krokach zbliżył się do mnie.
-Chodźmy stąd.- powiedział chłopak, a ja przez
chwilę siedziałam zamurowana.
-Nie możemy, masz próbę.- wydusiłam z siebie,
a chłopak tylko się uśmiechnął.
-___, powiedz, że źle się czuję.- mrugnął
jednym okiem, a ja patrzyłam na niego jak na głupiego.
- No proszę.
Przewróciłam oczami i udałam się do
choreografa, okłamując go na temat stanu zdrowia mojego chłopaka. Mężczyzna
kazał odprowadzić go do domu. Wyszliśmy z wytwórni, a chłopak nagle ożył i
chwycił mnie w pasie.
-Szybko ci przeszło.- prychnęłam.
-Nie gniewaj się. Chciałem tylko spędzić z
tobą trochę czasu. Zastanowiłam się chwilę i westchnęłam. -No dobrze już.
-To...może masz jakiś pomysł na to, co
będziemy robić? - zapytał Hoseok, prowadząc mnie do samochodu.
-A na co ty masz ochotę?
-Na ciebie. - spojrzał prosto w moje oczy
wzrokiem pełnym pożądania, po czym przygryzł wargę. Otworzył przede mną drzwi
samochodu i wszedł zaraz za mną. Jechaliśmy chwilę w milczeniu, kiedy
zatrzymaliśmy się w korku. Chłopak zbliżył swoją twarz do mojej szyi i zaczął
mnie muskać swoimi ustami. Przybliżył mnie do siebie mocnymi dłońmi, dalej
trzymając mnie w pasie. Nie mogłam powstrzymać swoich pragnień, jednak nie
sądziłam, by dobrym pomysłem byłoby rozbieranie się na samym środku jezdni.
-Nie tutaj.- powiedziałam, ale chłopak nie
posłuchał. Zaczął przygryzać moją skórę i robić na niej malinki. Kiedy po
kilkunastu minutach powolnego przemieszczania się po ulicach Seulu, zobaczyłam
nasz dorm, poinformowałam o tym J-Hopa. Przewrócił oczami i otworzył drzwi.
Szłam przodem, a gdy otworzyłam drzwi dormu, chłopak rzucił się na mnie, przyciskając
moje ciało do ściany obok drzwi. Zamknął je, nie przestając mnie całować.
Pragnął mnie, a ja jego. Mimochodem musnął moje usta i dalej zabawiał się przy
mojej szyi. Szłam tyłem, aż dotarłam do sypialni. Cały czas potykaliśmy się o własne
stopy, a ten unikając tego podniósł mnie tak, że oplotłam swoje nogi w jego
pasie. Rzucił mną na łóżko i sam, niczym zwierzę, opadł na mnie. Jeździł
językiem wzdłuż mojej linii szczęki, po czym przeniósł się na usta. Pieścił je
na różne możliwe sposoby. Już oddychaliśmy w nierównym tempie, a nasze serca
biły tak szybko jakby miały zaraz wyskoczyć z klatki piersiowej. Zaczął
zdejmować szelki od moich spodenek, zmysłowo patrząc mi w oczy. Podniósł
koszulkę w górę i jeździł dłońmi po całym moim brzuchu. Zdjął całkowicie
koszulkę i dobrał się do moich spodenek, odpinając guzik i zamek. Zsunął je z
moich ud i chwycił za swój podkoszulek i odrzucił go gdzieś na bok, ukazując mi
tym samym swoją klatkę piersiową. Szybko chwycił za swoje spodnie i zdjął je razem
z bokserkami. Wrócił na swoje miejsce znajdujące się na moim brzuchu i zaczął
gładzić ponownie mój brzuch, a po chwili zataczał językiem koła na moim ciele.
Szedł coraz wyżej zatrzymując się przy staniku. Podniósł mnie i szybkim ruchem
odpiął zbędną część garderoby. Położył mnie z powrotem, kładąc ręce na moich
majtkach, które były ostatnim ubraniem jakie na sobie miałam. Spojrzał na mnie
pełnym żądzy spojrzeniem i zdarł ze mnie bieliznę. Chwilę patrzył na moje
ciało.
-Jesteś piękna.- powiedział i zbliżył twarz do
mojego ucha.- Moja.
Całą swoją siłą wszedł we mnie. Zaczął powoli,
później coraz szybciej. Wzdychałam w zagłębienie jego szyi, a na jego plecach
zostawiałam ślady moich paznokci. Cały czas przyspieszał tempa, a jego ruchy
były dokładne. Całą swoją męskością pieścił mnie od środka, poruszając przy tym
biodrami. Po kilku mocniejszych pchnięciach doszliśmy oboje. Dyszeliśmy leżąc
na sobie. Po chwili usłyszeliśmy krzyki chłopców.
-O kurwa.- szepnął Hoseok. Wstał gwałtownie i
zamknął drzwi na klucz.
-____? J-Hope?- powiedział
któryś z nich, prawdopodobnie Kookie.
- Chyba śpią!
-No nic. Idź spać.- zwrócił się do niego lider
i kroki ustały. Zaczęłam się śmiać.
-Co ci?- zapytał zdziwiony moją reakcją.
-Nawet nie wiesz jak komicznie to wygląda. Ty
stojący przed drzwiami z przerażeniem w oczach. Jakby tego było mało, dalej ci
stoi.- po moich słowach popatrzył w dół i zaczął zakrywać swoją męskość, a ja
zwijałam się na łóżku ze śmiechu. Nagle przestałam i popatrzyłam na Hobiego.
-Kocham cię.- powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-Zawstydzasz mnie.- odparł, patrząc na mnie.-
Też cię kocham.- dodał i położył się na łóżku obok mnie.

No krótko mówiąc podoba mi się! Jak zawsze zresztą ^^ Macie talent moje kochane i oby tak dalej! Trzymam kciuki i życzę weny ♥
OdpowiedzUsuń@bubblegirlxoxo
Dziękujemy! Mam nadzieję, że jeszcze coś u nas zamówisz ;*
Usuń