sobota, 1 sierpnia 2015

J-Hope - W jego objęciach


 
 
 
 
Pisałam ten scenariusz z małą pomocą Klaudii Kim, ponieważ dalej uczę się pisać tego typu opowiadania.
Scenariusz dla Sooyoung ★
 
Parring: TY&J-HOPE
Rodzaj:+18



 Kiedy otworzyłam oczy, przywitał mnie słoneczny poranek. Tuż obok mnie leżał Hoseok wtulony w moje ramię. Na ten widok zaśmiałam się i pocałowałam chłopaka w czoło. Drgnął lekko i rozchylił zaspane oczy, witając mnie uśmiechem.
 -Dzień dobry.- powiedział i ucałował mnie w nos.
 -Bardzo dobry. Musimy się zbierać.- posmutniałam, podnosząc się do siadu, a chłopak zaraz za mną.
 -Jest jeszcze czas.- powiedział przyciągnął mnie do siebie. Gdy jednak oznajmiłam mu, która jest godzina wstał niczym oparzony i latał po pokoju w poszukiwaniu swoich ubrań. Gdy już miał na sobie czarną koszulkę pasującą do szarych dresów, wybiegł z pokoju i skierował się do kuchni. Ja w tępie ślimaka ubrałam na siebie białą koszulkę nad pępek, a do tego ogrodniczki. Wzięłam do ręki czarne vansy i udałam się za chłopakiem. Już gdy wyszłam z pokoju poczułam piękny zapach wydobywający się z kuchni. Maknae i Seokjin właśnie coś gotowali, a reszta chłopców bawiła się w pokoju obok.
 -Dzieci.- powiedziałam do siebie. Po chwili poczułam ręce obejmujące mnie w pasie. Znałam te perfumy. Odwróciłam się do Hoseoka i pocałowałam go namiętnie w usta.
 -O kim mówisz?- zapytał robiąc minę smutnego szczeniaczka.
 -Na pewno nie o tobie.- uśmiechnęłam się, przygryzając dolną wargę.
 -Musimy szybko zrobić tę próbę.- wyszeptał mi nachylając się do mojego ucha. Przygryzł je i odsunął się, biorąc mnie za rękę.
 -Wszyscy już są? Chodźcie do stołu.- powiedział Jin. Nie minęła sekunda, a wszyscy znaleźli się na swoich miejscach i zaczęli spożywać posiłek.
 -Jak się spało? - zapytał Jungkook z uśmiechem na twarzy przerywając niezręczną ciszę. Wszyscy zaczęli wymieniać się swoimi snami i przeżyciami z minionej nocy, a ja i J-Hope tylko podśmiechiwaliśmy się do siebie słodko. Kiedy już wszyscy zjedli, na czele z liderem udaliśmy się do vana Bangtan Boys. Jechaliśmy kilka minut, aż naszym oczom ukazał się wielki budynek BigHit Entertainment. Wszyscy wysiedli i skierowali się w stronę wytwórni. Razem z Hoseokiem, Jiminem i Jungkookiem udałam się do sali, w której mieli tańczyć. Taehyung i Seokjin poszli ćwiczyć swój głos, a Yoongi i Namjoon pospieszyli, by kończyć pisanie piosenek. Po kilku godzinach grupy zamieniały się i tak, aż do 2 w nocy. Patrząc jak chłopcy poruszają się w rytmie muzyki, jak J-Hope sprawnie porusza swoim ciałem do ich piosenki tytułowej najnowszego albumu, ledwie zorientowałam się, że powinna być już zmiana. Hoseok po kilku następnych krokach zbliżył się do mnie.
 -Chodźmy stąd.- powiedział chłopak, a ja przez chwilę siedziałam zamurowana.
 -Nie możemy, masz próbę.- wydusiłam z siebie, a chłopak tylko się uśmiechnął.
 -___, powiedz, że źle się czuję.- mrugnął jednym okiem, a ja patrzyłam na niego jak na głupiego.
- No proszę.
 Przewróciłam oczami i udałam się do choreografa, okłamując go na temat stanu zdrowia mojego chłopaka. Mężczyzna kazał odprowadzić go do domu. Wyszliśmy z wytwórni, a chłopak nagle ożył i chwycił mnie w pasie.
 -Szybko ci przeszło.- prychnęłam.
 -Nie gniewaj się. Chciałem tylko spędzić z tobą trochę czasu. Zastanowiłam się chwilę i westchnęłam. -No dobrze już.
 -To...może masz jakiś pomysł na to, co będziemy robić? - zapytał Hoseok, prowadząc mnie do samochodu.
 -A na co ty masz ochotę?
 -Na ciebie. - spojrzał prosto w moje oczy wzrokiem pełnym pożądania, po czym przygryzł wargę. Otworzył przede mną drzwi samochodu i wszedł zaraz za mną. Jechaliśmy chwilę w milczeniu, kiedy zatrzymaliśmy się w korku. Chłopak zbliżył swoją twarz do mojej szyi i zaczął mnie muskać swoimi ustami. Przybliżył mnie do siebie mocnymi dłońmi, dalej trzymając mnie w pasie. Nie mogłam powstrzymać swoich pragnień, jednak nie sądziłam, by dobrym pomysłem byłoby rozbieranie się na samym środku jezdni.
 -Nie tutaj.- powiedziałam, ale chłopak nie posłuchał. Zaczął przygryzać moją skórę i robić na niej malinki. Kiedy po kilkunastu minutach powolnego przemieszczania się po ulicach Seulu, zobaczyłam nasz dorm, poinformowałam o tym J-Hopa. Przewrócił oczami i otworzył drzwi. Szłam przodem, a gdy otworzyłam drzwi dormu, chłopak rzucił się na mnie, przyciskając moje ciało do ściany obok drzwi. Zamknął je, nie przestając mnie całować. Pragnął mnie, a ja jego. Mimochodem musnął moje usta i dalej zabawiał się przy mojej szyi. Szłam tyłem, aż dotarłam do sypialni. Cały czas potykaliśmy się o własne stopy, a ten unikając tego podniósł mnie tak, że oplotłam swoje nogi w jego pasie. Rzucił mną na łóżko i sam, niczym zwierzę, opadł na mnie. Jeździł językiem wzdłuż mojej linii szczęki, po czym przeniósł się na usta. Pieścił je na różne możliwe sposoby. Już oddychaliśmy w nierównym tempie, a nasze serca biły tak szybko jakby miały zaraz wyskoczyć z klatki piersiowej. Zaczął zdejmować szelki od moich spodenek, zmysłowo patrząc mi w oczy. Podniósł koszulkę w górę i jeździł dłońmi po całym moim brzuchu. Zdjął całkowicie koszulkę i dobrał się do moich spodenek, odpinając guzik i zamek. Zsunął je z moich ud i chwycił za swój podkoszulek i odrzucił go gdzieś na bok, ukazując mi tym samym swoją klatkę piersiową. Szybko chwycił za swoje spodnie i zdjął je razem z bokserkami. Wrócił na swoje miejsce znajdujące się na moim brzuchu i zaczął gładzić ponownie mój brzuch, a po chwili zataczał językiem koła na moim ciele. Szedł coraz wyżej zatrzymując się przy staniku. Podniósł mnie i szybkim ruchem odpiął zbędną część garderoby. Położył mnie z powrotem, kładąc ręce na moich majtkach, które były ostatnim ubraniem jakie na sobie miałam. Spojrzał na mnie pełnym żądzy spojrzeniem i zdarł ze mnie bieliznę. Chwilę patrzył na moje ciało.
 -Jesteś piękna.- powiedział i zbliżył twarz do mojego ucha.- Moja.
 Całą swoją siłą wszedł we mnie. Zaczął powoli, później coraz szybciej. Wzdychałam w zagłębienie jego szyi, a na jego plecach zostawiałam ślady moich paznokci. Cały czas przyspieszał tempa, a jego ruchy były dokładne. Całą swoją męskością pieścił mnie od środka, poruszając przy tym biodrami. Po kilku mocniejszych pchnięciach doszliśmy oboje. Dyszeliśmy leżąc na sobie. Po chwili usłyszeliśmy krzyki chłopców.
 -O kurwa.- szepnął Hoseok. Wstał gwałtownie i zamknął drzwi na klucz.
-____? J-Hope?- powiedział któryś z nich, prawdopodobnie Kookie.
- Chyba śpią!
 -No nic. Idź spać.- zwrócił się do niego lider i kroki ustały. Zaczęłam się śmiać.
 -Co ci?- zapytał zdziwiony moją reakcją.
 -Nawet nie wiesz jak komicznie to wygląda. Ty stojący przed drzwiami z przerażeniem w oczach. Jakby tego było mało, dalej ci stoi.- po moich słowach popatrzył w dół i zaczął zakrywać swoją męskość, a ja zwijałam się na łóżku ze śmiechu. Nagle przestałam i popatrzyłam na Hobiego.
 -Kocham cię.- powiedziałam i uśmiechnęłam się.
 -Zawstydzasz mnie.- odparł, patrząc na mnie.- Też cię kocham.- dodał i położył się na łóżku obok mnie.

2 komentarze:

  1. No krótko mówiąc podoba mi się! Jak zawsze zresztą ^^ Macie talent moje kochane i oby tak dalej! Trzymam kciuki i życzę weny ♥
    @bubblegirlxoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Mam nadzieję, że jeszcze coś u nas zamówisz ;*

      Usuń