Co mogę napisać...jedynie przeprosiny. Kolejne głupie przeprosiny za to, że musiałaś tak długo czekać. Ehh...mam nadzieję, że to zrozumiesz i że scenariusz ci się spodoba.
Scenariusz dla: Andżelika stepien
Parring:TY&JIMIN
Rodzaj:+18
Siedziałam w swoim gabinecie nad stosem papierów, kiedy usłyszałam pukanie do drzwi. Byłam w biurze mojego męża - Jimina. Byłam z nim od roku, a pracowałam tutaj kilka miesięcy. W drzwiach zobaczyłam właśnie jego. Postawę miał męską, od razu mi się spodobała. Ubrany był w czarny, drogi garnitur, jak co dzień. Ciemne włosy postawił na żelu, a jego słodkie, pełne usta przemówiły do mnie wyrywając mnie z fascynacji jego osobą.
-_____, muszę wyjść na spotkanie biznesowe. Zostawiam biuro w twoich rękach. Pamiętaj, że jak wrócę masz być gotowa na wieczorne przyjęcie.
Kiwnęłam głową, a ten ucałował moje policzki, wziął portfel z biurka i wyszedł. Popatrzyłam na zegarek, miałam jeszcze 2 godziny pracy, więc ponownie pochyliłam się nad papierami i zaczęłam wertować informacje.
Kiedy nadeszła odpowiednia pora, by zacząć przygotowywać się do imprezy, wstałam i skierowałam się w stronę szafy. Miałam tam dużo sukienek, które kupił mi Jimin. Szafa znajdowała się tutaj, ze względu na takie sytuacje jak ta, kiedy nie mam czasu by jechać do domu i tam przebierać się na przyjęcia. Otworzyłam drzwi i moim oczom ukazały się niemal miliony sukienek i butów. Wędrowałam ręką po sukienkach w poszukiwaniu czegoś zarazem eleganckiego, wygodnego, ale i seksownego. Miałam zamiar pokazać się z jak najlepszej strony. Po chwili moim oczom ukazała się czarna sukienka z wycięciem na plecach. Dobrałam do niej wysokie, czarne szpilki. Poszłam do łazienki, która także znajdowała się w gabinecie. Przebrałam się, poprawiłam szybko makijaż i włosy. Potem z pośpiechem wzięłam torebkę i wyszłam z biura. Od razu zauważyłam czarną limuzynę i szofera, który czekał na mnie z otwartymi drzwiami zapraszając mnie do środka samochodu. Weszłam do niego i pocałowałam Jimina, który także czekał na mnie już w środku.
-Denerwuję się.
-Nie ma czym. Znasz tych ludzi, widziałaś ich już kilka razy. Poza tym kolejny raz już wertowałaś informacje o nich. Myślę że z rozmową nie będzie problemu. Bardziej martwię się o siebie.
-Czemu? - popatrzyłam na niego, a ten zlustrował moje ciało.
-Będę musiał się z trudem powstrzymywać, żeby nie zedrzeć tej sukienki z ciebie na samym środku sali. No i oczywiście żeby cię tam nie zerżnąć na ostro. Ale spokojnie, zajmę się twoim tyłkiem jak wrócimy.
Moje policzki bardzo szybko zrobiły się czerwone i zaczęły mnie piec. Zacisnęłam uda i stwierdziłam, że nie będę już nic mówić.
Kiedy dojechaliśmy na miejsce, wysiedliśmy i skierowaliśmy się w stronę pałacu, w którym już widać było mnóstwo ludzi. Od razu po wejściu do jasnego, eleganckiego pomieszczenia, przywitał się z nami organizator i jego żona. Po krótkiej rozmowie poszliśmy dalej, ale nie zaszliśmy daleko, bo podeszło do nas kolejne grono osób. Zaczęliśmy rozmawiać i śmiać się ze wszystkimi, pijąc białe wino w kieliszkach, które każdy miał przy sobie. W pewnym momencie Jimin złapał mnie za rękę i skierował się do wyjścia. Po drodze odłożyłam kieliszek na jeden ze stołów szwedzkich i pobiegłam za nim. Zaprowadził mnie za budynek, stanął przede mną i mocno mnie objął. Było tam bardzo ciemno, a na granatowym niebie rozpościerało się bardzo dużo gwiazd. Księżyc oświecał miasto, które było widoczne z miejsca, w którym się znajdowaliśmy. Jedną ręką odgarnął moje włosy, a drugą złapał za tyłek. Wszystko we mnie kipiało, miałam wielką ochotę na niego. Złączył moje usta w szybkim, namiętnym pocałunku. Był pełen pasji i pragnienia siebie nawzajem. Bawił się moimi ustami, jakby chciał pochłonąć mnie całą. Poszliśmy do samochodu i wróciliśmy do domu. W ogóle nie pomyśleliśmy o tym, że takie szybkie zniknięcie może wywołać u wszystkich podejrzenia, ale byliśmy całkowicie pochłonięci sobą.
Kiedy weszliśmy do mieszkania, poszliśmy razem pod prysznic. Z trudem powstrzymywałam od dogodzenia sobie samej, kiedy przede mną była jego sylwetka, po której spływały strugi wody. Za każdym razem, kiedy się ruszał, jego mięśnie przybierały inny kształt. Byłam pewna, że gdybym teraz zaczęła sama się dotykać, okrzyczałby mnie i kazał się wypiąć,a wtedy spenetrowałby mnie tak, że przez następny tydzień nie mogłabym siedzieć. Nikt, oprócz niego nie może doprowadzać mnie do orgazmu. Kiedy wyszliśmy, zaczęliśmy wycierać się tym samym ręcznikiem, a po tym ten wziął mnie na ręce. Zaniósł mnie do sypialni i rzucił na łóżko. Zawiesił swoje ciało nade mną i zaczął wędrować ustami po moim ciele. Zaczynając od szyi, wędrował w stronę piersi. Ssał i przygryzał moje sutki, bawił się nimi za pomocą języka. Nie mogłam nic poradzić na to, że moje krocze było już wilgotne. Wycałował cały mój brzuch, ściskając przy tym moje piersi tak mocno, że paznokcie odbiły na nich widoczny, czerwony ślad.
-Wstań.
Pewna siebie zrobiłam co mi kazał. Rozkazy były jak najbardziej naturalną częścią naszego seksu.
-Klęknij przede mną.
Wiedziałam, co ma na myśli, więc od razu uklękłam przed nim i wzięłam do ręki jego penisa. Zrobiłam kilka ruchów, po czym wzięłam go do buzi. Polizałam go całego i poczułam, jak twardnieje mi na języku. Brałam do buzi jego czubek, potem starałam się wsadzić go całego. Chciałam sprawić mu jak największą przyjemność, w tym celu zaczęłam ssać jego kutasa jak najmocniej. Po jakimś czasie usłyszałam cichy jęk Jimina, w tym samym momencie poczułam słoną, gęstą substancję w buzi.
-Nie połykaj. Wstań i wypnij się na łóżku.
Zrobiłam to, opierając się policzkiem o materac. Poczułam, jak wchodzi na łóżko i klęka za mną. Następnie jego ciepły i mokry kutas wędrował po wnętrzu mojej pupy.
Nagle poczułam jego wielkie przyrodzenie we mnie. Wszedł we mnie tak szybko i gwałtownie, że aż krzyknęłam. Ponownie zagłębił się we mnie. Mój tyłek piekł, ale ból z każdym jego ruchem zmniejszał się. Krzyczałam, plując jego spermą, kiedy pociągnął mnie za włosy. Nadal głęboko mnie pchając, klepnął mnie w tyłek tak mocno, że jego dłoń odbiła mi się na pośladku. Jęczałam coraz głośniej, a sperma w mojej buzi powoli znikała, spływając mi po brodzie. Po kilku jego pełnych ruchach doszłam, a moje soki słynęły po udach. Ten brutalnie obrócił mnie na plecy, rozsunął moje nogi i delikatnie przesunął palcami po mojej mokrej i nabrzmiałej łechtaczce.
Następnego dnia rano obudził mnie budzik. Podniosłam się pośpiesznie z myślą że nie zdążę do pracy, ale poczułam ciepłą dłoń Jimina na nadgarstku.
-Praca poczeka.
Jak mogłabym odmówić tak seksownemu facetowi?
Poczułam, że wstał i chciał, żebym usiadła mu pomiędzy nogami, więc to zrobiłam. Poczułam jego rękę na szyi, następnie na ramieniu.
-Podobało ci się wczoraj?
Czułam, jak pieści językiem moje ucho, jak jego ręka zbliża się do mojego brzucha, jak jego penis staje i napiera na mój tyłek. Czułam jego oddech na karku i to, że mnie kocha. Kiwnęłam głową w odpowiedzi na pytanie i poczułam, jak jego palce pieszczą moją cipkę. Kiedy ten pieścił moją cipkę powolnymi i kolistymi ruchami, ja wygięłam plecy i położyłam głowę na jego ramieniu.
-Szybko się podniecasz.
Jego męski głos sprawił, że prawie doszłam. Coraz szybciej poruszał palcami. Zamknęłam oczy, a ten włożył palce w moje wnętrze. Zaczęłam cicho pojękiwać, a ten coraz szybciej i głębiej penetrował moją cipkę. W pewnym momencie doznałam przyjemności i już wiedziałam, że to moment szczytowania. Odwróciłam głowę w jego stronę i pocałowałam jego usta.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz